Wpisy z kategorii ″Tabor″

  • Węglarka 11W – prototyp wersji stalowej

    W ramach kontynuacji prac nad rodziną węglarek 3W/4W/11W zmontowałem kolejną wersję wagonu 11W, tym razem z metalowym oszalowaniem ścian.

    Projektując ten model wzorowałem się na rzeczywistym wagonie 11W odremontowanym przez Klub Sympatyków Kolei z Wrocławia. Do modelu przeniosłem takie detale jak haki holownicze oraz trójkątne wzmocnienia dospawane w dolnej części słupków narożnych. Dodatkowo ściany modelu wykonałem jako trawione na pół grubości, przez co można je delikatnie powgniatać tępym narzędziem w celu zamodelowania wgnieceń powstałych od uderzeń czerpakiem podczas rozładunku (widoczne na drugim zdjęciu). W porównaniu do wersji z drewnianym szalowaniem ścian, ten model lutowało się nawet łatwiej, główne przez brak wzoru deskowania, który często ulegał zalewaniu przez cynę.

    Poniżej przedstawiam zdjęcia prototypu węglarki 11W zestawionej z nadwozia w nowej wersji ze stalowym poszyciem oraz zmodernizowanego podwozia:

    Podsumowanie

    Podsumowując projekt modeli węglarek z rodziny 4W/3W/11W, w ramach niego opracowałem 3 różne typy podwozia oraz 3 różne typy nadwozia. Składając ze sobą odpowiednie konfiguracje podwozia i nadwozia można uzyskać modele różnych wersji wagonów, pochodzące z różnych epok:

    • 4W – ściany drewniane, łożyska ślizgowe, bez hamulca – głównie ep. III, także IV,
    • 3W – ściany drewniane, łożyska ślizgowe, hamulec Westinghouse’a – ep. III i IV,
    • 3W – ściany drewniane, łożyska toczne, hamulec Oerlikona – ep. IV,
    • 11W – ściany drewniane, łożyska ślizgowe, hamulec Westinghouse’a – ep. III, także IV,
    • 11W – ściany drewniane, łożyska toczne, hamulec Oerlikona – ep. IV,
    • 11W – ściany stalowe, łożyska toczne, hamulec Oerlikona – ep. IV,
  • Węglarka 11W – prototyp

    Po zakończonym sukcesem projekcie węglarek 3W i 4W postanowiłem opracować model węglarki typu 11W.

    Oryginał

    Węglarki 11W były produkowane w latach 1954-57 we wrocławskim PaFaWagu. W stosunku do wcześniej budowanych węglarek 3W różniły się kilkoma ulepszeniami. Do najbardziej widocznych zmian należały dodatkowe wzmocnienia słupków przy drzwiach ładunkowych oraz wzmocniona obwodzina górnej krawędzi burt. Oprócz tego węglarki 11W zostały wyposażone w układ hamulcowy oraz zderzaki nowszego typu.

    Na przełomie lat 60 i 70-tych ub. w. wiele wagonów typu 11W, podobnie jak wagony 3W, zostało poddanych różnym modernizacjom. Modernizacje te obejmowały m.in. rekonstrukcję układu biegowego (montaż spawanych koziołków resorowych z podwójnymi wieszakami oraz zastąpienie łożysk ślizgowych tocznymi), wymianę przestarzałego układu hamulcowego Westinghouse’a oraz zastąpienie drewnianego poszycia stalowym. Z tego powodu wagony, które dotrwały do końca okresu eksploatacji tej serii na PKP, czasem dość mocno różniły się od siebie wyposażeniem i wyglądem.

    Model

    Projektując węglarkę 11W postanowiłem choć częściowo odwzorować różnorodność wyglądu tych wagonów na skutek modernizacji. Do tego celu wykorzystałem cechę zapewnioną już podczas projektowania węglarek 3W i 4W, a mianowicie wymienność podwozi. Opracowując dwie wersje nadwozia 11W (z drewnianym i stalowym poszyciem) oraz dwie wersje podwozia (oryginalne i zmodernizowane) zamierzam uzyskać możliwość zestawiania różnych odmian węglarek 11W, powstałych w wyniku częściowej lub pełnej modernizacji, a tym samym odpowiadających różnym okresom ich eksploatacji.

    Jako pierwsze z planowanych opracowałem nadwozie 11W w wersji z drewnianym poszyciem. Jest to de facto nadwozie węglarki 3W z przeprojektowanymi słupkami oraz dodaną górną obwodziną. Znacznie więcej pracy wymagało opracowanie podwozia w wersji zmodernizowanej. Inna konstrukcja układu biegowego oraz hamulec Oerlikona wymagały w tym wypadku zaprojektowania większości elementów od zera.

    Na poniższych zdjęciach przedstawiam pierwszy prototypowy model węglarki 11W. Jest to jeden z możliwych do uzyskania wariantów węglarki 11W zestawiony z opisanych wyżej elementów – ze zmodernizowanego podwozia oraz nadwozia starszego typu, z drewnianym poszyciem:

  • Zementsilowagen .Uce/Zkz – galeria zdjęć

    Waloryzacja wagonów do przewozu cementu okazała się zajęciem bardziej wymagającym niż w przypadku wcześniejszych moim modeli.

    Wynik poprzednich etapów waloryzacji nie do końca mi się podobał. Wagony były zbyt błyszczące i za mało „przypudrowane”. Dlatego zdecydowałem się nałożyć na nie kolejną warstwę białej farby, nanoszonej aerografem od góry. Dopiero tak intensywnie spatynowane modele zaczęły udawać prawdziwe wagony obsypane cementem. Na koniec naniosłem też pozostałe ślady eksploatacji – zacieki na maźnicach, rdzawy nalot na klockach hamulcowych oraz czarny smar na tulejach zderzaków. Po tych zabiegach uznałem wagony za wykończone ;) .

    Ostateczny efekt waloryzacji modeli prezentuję na poniższych zdjęciach:

    DR .Uce/ZkZ 21 50 902 1135-4

    DR .Uce/ZkZ 21 50 902 1147-9

    DR .Uce/ZkZ 21 50 902 1150-3

    I na koniec przedstawiam widok całego zestawu wagonów do przewozu cementu .Uce Zkz:

  • Zementsilowagen .Uce/Zkz – wykończenie

    Akcja #Zostanwdomu spowodowana koronawirusem pozwoliła mi na nadgonienie zaległości przy budowie niektórych modeli, w tym także tytułowych wagonów do przewozu cementu kolei DR.

    Od ostatniego wpisu wkleiłem i pomalowałem na czarno podwozia modeli. Przy okazji uzupełniłem je o drobne przestrzenne detale. Ze względu na ograniczone możliwości maskowania zdecydowałem się na malowanie podwozi delikatnym nylonowym pędzlem zamiast aerografem. Na pomalowane podwozia naniosłem też brakujące oznaczenia.

    Kluczowym etapem było jednak prawidłowe spatynowanie modeli. Dokonałem tego na trzy raty. W pierwszym kroku spatynowałem podwozie – przy pomocy pigmentów AMMO Mig naniosłem rdzawy nalot oraz rdzawo-białe zacieki na dolnych fragmentach zbiorników wagonu. Zacieki wykonałem „na mokro”, mieszając pigmenty ze specyfikiem AMMO Mig PIGMENT FIXER. Po utrwaleniu tej patyny przystąpiłem do wykonania białych osadów na wszystkich elementach nadwozia. Biały pigment nanosiłem pędzelkiem głównie na powierzchnie poziome, na pozostałych powierzchniach wykonując idące w dół zacieki.

    Po utrwaleniu dwóch pierwszych warstw patyny i ostatecznym złożeniu modeli (do tej pory barierki i drabinki patynowałem osobno), naniosłem ostateczną warstwę patyny z rozcieńczonej matowej białej farby. Nanoszenie tej ostatniej warstwy patyny dokonałem aerografem, kierując strumień farby wyłącznie od góry modelu, aby farba osiadała głównie na jego poziomych powierzchniach. Konsystencja farby, ciśnienie w aerografie oraz ilość podawanej farby były tak dobrane, żeby pokrywać model delikatną mgiełką, osiadającą w postaci bardzo drobnego pyłu/mączki.

    Uzyskany w ten sposób efekt pokazałem na poniższych zdjęciach:

  • Węglarka 3W – wersja z hamulcem Westinghouse’a

    Po udanych testach prototypowych modeli węglarek 3W i 4W postanowiłem dopracować projekt pod kątem szczegółów. W pierwszej kolejności zabrałem się za wersję węglarki 3W z hamulcem Westinghouse’a.

    Wszystkie węglarki 3W wybudowane w latach 1951-52 zostały pierwotnie wyposażone w hamulec systemu Westinghouse’a Lu V1. Stosowana na PKP konstrukcja (przyjęta jeszcze przed II w.ś.) była bardzo charakterystyczna. Wyróżniała się m.in. tym, że zawór rozrządczy był zespolony z cylindrem hamulca i wyraźnie widoczny z profilu wagonu. Wagony z hamulcem Westinghouse’a były wyposażane w „duże” tablice przestawcze hamulca z dźwigniami P-Ł (próżny-ładowny) oraz R-G (równiny-góry). Wagony te posiadały też nastawiacz klocków SAB.

    Przy projektowaniu ulepszonego modelu bardzo pomocna była przedwojenna literatura dot. hamulców kolejowych na PKP oraz zdjęcia jedynego zachowanego wagonu 3W z tego typu hamulcem, który obecnie znajduje się w Chabówce. Wszystkie detale, w tym wspomniany cylinder z zaworem rozrządczym, opracowałem jako elementy fototrawione. Wytrawione i zlutowane podwozie węglarki 3W z hamulcem Westinghouse’a prezentuje się znacznie lepiej, niż pierwsze prototypy.

  • Węglarki 3W i 4W – galeria (1)

    Prace nad prototypami węglarek 3W i 4W dobiegły końca.

    W rezultacie prac otrzymałem dwa w pełni sprawne modele wagonów, które zasilą moją kolekcję. Poniżej przedstawiam krótką galerię modelu węglarki 4W. Model celowo nie został zwaloryzowany, aby patyna nie utrudniała ewentualnych dalszych testów modeli na makietach.

  • Węglarki 3W i 4W – prototypy

    Po zleceniu wytrawienia projektu w trawialni przyszła pora na montaż prototypów i weryfikację projektu.

    Projekt blach węglarek 3W i 4W został przekazany do wytrawienia w profesjonalnej trawialni. Dzięki temu po ok. miesiącu dysponowałem ślicznymi, precyzyjnie wytrawionymi blachami, bez żadnych błędów. Najbardziej bałem się o stan odwzorowania najdrobniejszych elementów, np. wchodzących w skład przestrzennego układu hamulcowego i mechanizmu blokady ścian czołowych, a także poręczy. Wszystko jednak było OK. Lutowanie obu prototypów zajęło mi ponad 10 godzin, głównie ze względu na dużą liczbę detali, które zaprojektowałem. ;) W wagony wlutowałem od razu metalowe toczone zderzaki.

    W trakcie montażu prototypów wykryłem tylko jeden błąd, popełniony w fazie projektu. Na szczęście niewidoczny i łatwy do poprawy. Na podstawie doświadczeń ze składania prototypów zdecydowałem się też na pogrubienie pewnych elementów w docelowej wersji modeli, aby łatwiej się je montowało.
    Poniżej przedstawiam krótką galerię gotowych do malowania prototypów:

    Węglarka 3W

    Węglarka 4W

  • Węglarki 3W i 4W – projekt

    Węglarki typu 3W i 4W (oraz późniejsze 11W) stanowiły jedną z najbardziej znanych i licznych rodzin wagonów dwuosiowych będących na stanie PKP. Niestety, próżno szukać modeli tych wagonów w ofercie firm produkujących modele seryjne, nie tylko w TT. Z tego powodu postanowiłem wykonać modele tych węglarek od podstaw techniką fototrawiena.

    Węglarki 3W i 4W interesowały mnie od dawna z wielu powodów. Po pierwsze, były to wagony o całkowicie polskiej konstrukcji, charakterystycznej tylko dla PKP. Z racji dużej liczby wyprodukowanych egzemplarzy przez wiele lat stanowiły one podstawowy rodzaj węglarki dwuosiowej na PKP. Po drugie, w trakcie swojej eksploatacji wagony te były poddawane licznym modernizacjom, obejmującym m.in. rekonstrukcję układu biegowego oraz zastąpienie drewnianego oszalowania ścian stalowym. Zostały wycofane z ruchu dopiero w latach 80-tych ub. wieku. Wszystko to sprawia, że modele węglarek 3W/4W byłyby bardzo wdzięcznym tematem dla modelarza. Modelując odpowiednio szczegóły tych wagonów można bowiem odtworzyć ich wygląd na przestrzeni aż 6 epok modelarskich, od IIIa do IVc.

    Niestety, ze względu na czysto polski rodowód tych wagonów nie znajdziemy ich odpowiedników wśród modeli fabrycznych. Ta sytuacja skłoniła mnie więc do samodzielnego zaprojektowania modeli węglarek 3W i 4W w skali 1:120. Jako technikę wykonania wybrałem fototrawienie, co nie powinno dziwić biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenie w lutowaniu modeli fototrawionych. Projektowanie modeli składało się z dwóch etapów. Pierwszym było opracowanie w pełni funkcjonalnego i jeżdżącego modelu na podstawie oryginalnych planów węglarek 3W/4W. Drugim – opracowanie rozwinięć elementów oraz przygotowanie klisz do naświetlania.

    Na obecną chwilę projekt modeli został już oddany do trawialni. Pierwsze prototypy powinny ujrzeć światło dzienne na początku grudnia.

  • Wagony techniczno-gospodarcze – galeria (3)

    To już ostatnia porcja zdjęć wagonów ze składu pociągu techniczno-gospodarczego.

    Model wagonu-magazynu, wykonanego na bazie przedwojennego wagonu krytego G02:

    Model niskoburtowej węglarki ze składu techniczo-gospodarczego, wykonanego na bazie modelu wagonu nieokreślonego typu:

  • Wagony techniczno-gospodarcze – galeria (2)

    Poniżej przedstawiam kolejny z wagonów techniczno-gospodarczych w moim składzie.

    Tym razem jest to wagon warsztatowy wykonany na bazie starego modelu wagonu bagażowego pruskiej budowy:

 | Następne wpisy »