Wpisy otagowane ″węglarka″

  • Wagony techniczno-gospodarcze – węglarka

    Kolejnym wagonem, który zostanie włączony do mojego przyszłego składu techniczno-gospodarczego, będzie węglarka niskoburtowa.

    Węglarka niskoburtowaW rzeczywistości wagony węglarki stosunkowo rzadko znajdowały zastosowanie w składach techniczo-gospodarczych. Częściej wykorzystywano w nich platformy, które służyły do przewozu maszyn i materiałów budowlanych. Jednak w tym przypadku chodziło mi o znalezienie zastosowania dla konkretnego modelu – fikcyjnej węglarki niskoburtowej BTTB, często spotykanej w zestawach „startowych”. Model ten, ze względu na swój brak realizmu, nie nadaje się do poważnych przeróbek, ale w składzie techniczno-gospodarczym z powodzeniem będzie mógł udawać jakiś stary wagon o unikalnym pochodzeniu lub po przebudowie.

    Użyty do przebudowy model był nieco zniszczony przez nieumiejętną próbę przemalowania. Podczas usuwania starej farby celowo pozostawiłem nieoczyszczone z farby miejsca. Liczę, że dzięki temu łatwiej będzie odtworzyć efekty zniszczeń i śladów wieloletniego użytkowania. Aby uprawdopodobnić istnienie podobnego wagonu w rzeczywistości, postanowiłem nieco urealnić jego konstrukcję. Prawdziwa węglarka o rozstawie osi jak w modelu prawdopodobnie przełamałaby się wpół pod ciężarem ładunku. Dlatego podwozie przerabianego modelu uzupełniłem o układ stężeń wzorowany na przedwojennych węglarkach typu Linz. Stężenia te wykonałem z trzech wygiętych odcinków struny stalowej 0,5mm, wpuszczonych w nawiercone w podwoziu otworki a następnie zlutowanych razem w miejscu łączenia.

    W ramach dalszych prac zmieniających wygląd modelu usunąłem mechanizm otwierania ścian czołowych, upodobniając w ten sposób wagon do węglarko-platformy. Natomiast w ramach uzupełnienia brakujących detali dorobiłem poręcze i stopnie manewrowych oraz przewody ciśnieniowe hamulca. Skróciłem też znacznie sprężynkę sprzęgu. Dzięki temu pomimo braku mechanizmu KKS odległość między wagonami jest całkiem akceptowalna. Oczywiście wagony z tak skróconymi sprzęgami nie będą mogły jeździć po ciasnych, „tortowych” łukach, ale na makietach modułowych, gdzie promienie łuków są znaczne, będą radzić sobie znakomicie.

  • Węglarka 9W – drugi model

    Wagony typu 9W stanowiły w latach 70-tych bardzo liczną grupę węglarek na PKP. Łącznie wyprodukowano ich ponad 23 tysiące sztuk. Z tego powodu postanowiłem wzbogacić swoją kolekcję o kilka następnych modeli tego typu.

    Podobnie jak w przypadku poprzedniego modelu oraz modeli węglarek 9W/6 i 9W/4 jako bazę do przeróbki wykorzystałem model popularnej niemieckiej węglarki dwuosiowej, zgodnej ze standardem UIC. Aby model toczył się gładko i nie stawiał oporów pierwszą wykonaną przeze mnie modyfikacją była regeneracja łożysk za pomocą metalowych wkładek. Dzięki temu zabiegowi oraz wymianie zestawów kołowych na metalowe model pod względem właściwości trakcyjnych nie ustępuje współczesnym modelom.

    W następnej kolejności z modelu wyciąłem wszystkie zbędne detale, w tym np. stopnie pod drzwiami bocznymi. W zamian dokleiłem szereg innych detali – imitacje trójkątów hamulcowych, osie dźwigni przestawczych hamulca, przewody powietrzne hamulca, haki holownicze, a także poręcze manewrowych, rewidentów oraz spinaczy. Ze względu na dobry stan techniczny stopni manewrowych ograniczyłem ich przeróbkę tylko do wymiany samej stopy. Zakres wykonanych zmian pokazują poniższe zdjęcia:

    Korzystając z doświadczeń przy waloryzacji podłogi węglarek 9W/6 i 9W/4 w tym modelu również wykonałem imitację drewnianej podłogi. Efekt ten osiągnąłem poprzez wyklejenie oryginalnej blaszanej podłogi paskami forniru o szerokości 1-1,5mm. Gotowa do malowania podłoga wygląda następująco:

  • Węglarki 9W/6 i 9W/4 – malowanie i oznaczenia

    Po dłuższej przerwie powracam do relacji z przebudowy tytułowych węglarek.

    Malowanie

    Nadwozia obu modeli pomalowałem aerografem emalią olejną Revell 37 Matt z domieszką Humbrol 113 Matt. Dzięki temu modele uzyskały nieco spłowiały odcień, pasujący do planowanej mocniejszej patyny. Wcześniej jednak, w ramach przygotowania wagonów do głębszej waloryzacji, fragmenty ich drzwi i burt pomalowałem ciemnobrązową farbą i zamaskowałem w nieregularne wzory. Dzięki temu po pomalowaniu właściwym kolorem i zdrapaniu maskowania uzyskałem efekt odłażących na skutek korozji płatów farby.
    W porównaniu z opisanymi powyżej zabiegami pomalowanie podwozi było niezwykle proste – w całości zostały pomalowane emalią Humbrol 85 Satin.

    Oznaczenia

    Do oznaczenia wagonów użyłem kalek pochodzących z niedziałającego już serwisu www.kalkomanie.com. Kalki te były bardzo dobrej jakości, choć w oznaczeniach wagonów przynależących do OPW zabrakło charakterystycznego symbolu [OPW] w postaci ramki. Element ten został dodrukowany na drukarce laserowej z białym tonerem.

    Detale

    Ostatnim etapem było pomalowanie drobnych detali oraz pomostów. Ze względu na trudny dostęp do tych elementów, malowałem je pędzelkiem retuszerskim 00. Pomosty były w oryginale wyłożone deskami, dlatego w modelu użyłem szarozielonej farby Revell 45 Matt. Poręcze pomalowałem zaś czarną farbą Humbrol 85 Satin, zgodnie z obowiązującym w tamtych latach schematem. Korzystając z pędzelka retuszerskiego 000 pomalowałem na biało tablice przestawcze hamulca, a zaostrzoną wykałaczką – ich dźwignie.

  • Węglarki 9W/6 i 9W/4 – stopnie i poręcze

    Ostatnim etapem przebudowy modeli BTTB na węglarki 9W/6 i 9W/4 było dorobienie wszystkich drobiazgów i detali, w tym stopni i poręczy na dobudowanych pomostach hamulcowych.

    Stopnie

    W rzeczywistości oba stopnie wiodące na pomost węglarek były mocowane do wsporników, które następnie były przykręcone do ramy wagonu. Ze względu na trudności z wykonaniem takiego elementu, tylko niższy stopień wykonałem na wspornikach ze struny stalowej 0,22mm, natomiast górny stopień przykleiłem bezpośrednio do fragmentów czołownicy modelu analogicznie jak wcześniej wykonałem to w wagonie G02 z budka hamulcową.

    Poręcze

    Kolejnym trudnym do wykonania detalem były poręcze na pomoście. W rzeczywistości były one dość wiotkie, pozbawione usztywnień czy zastrzałów. Aby zapewnić odpowiednią sztywność w modelu, wygiąłem poręcze ze struny stalowej 0,3mm, pozostawiając na końcach sztyfty, którymi poręcz zostanie zamocowana w pomoście. Do poręczy dolutowałem także odcinek pręta stalowego 0,5mm, imitującego mechanizm hamulca ręcznego. Do końca mechanizmu dolutowałem też korbę, wygięta ze struny 0,18mm. W pomoście nawierciłem otwory Φ 0,4mm, w które pasują sztyfty poręczy. Po dokładnym spasowaniu części całośc skleiłem cyjanoakrylem.

    Pozostałe detale

    Oprócz opisanych wcześniej poręczy wyposażyłem każdy z modeli w szereg innych detali, do których należą – trójkąty hamulcowe, fototrawione ściągi podwozia, haki holownicze, węże powietrzne, stopnie manewrowych, uchwyty spinaczy oraz poręcze dla rewidenta taboru. Elementy fotorawione pochodziły z oferty MOD-ART’u, natomiast pozostałe elementy wykonałem w większości ze strun stalowych o średnicach od 0,18mm do 0,3mm. Poniżej przedstawiam zdjęcia modeli gotowych do malowania:

  • Węglarki 9W/6 i 9W/4 – podłoga

    Kontynuując prace nad tytułowymi węglarkami postanowiłem w ramach eksperymentu wykonać drewnianą podłogę modelu, upodabniając go tym samym jeszcze bardziej do oryginału.

    Zgodnie z dokumentacją UIC wszystkie odmiany węglarki 9W posiadały drewnianą podłogę. Fakt ten nie znalazł niestety odzwierciedlenia w fabrycznym modelu. Rolę imitacji podłogi pełni w nim polakierowana na szaro stalowa blaszka, częściowo tłoczona, jednak tłoczenia te w żadnym wypadku nie przypominają deskowania. W niektórych swoich modelach próbowałem poprawić ten stan malując nieregularne smugi imitujące deski, ale rozwiązanie takie nie dało oczekiwanych efektów. Dlatego w przypadku omawianych modeli węglarek postanowiłem więc wykonać podłogę z prawdziwego drewna.

    Deskowanie podłogiJako źródło drewna posłużyły mi kawałki forniru wycięte z opakowań po francuskich serach pleśniowych. ;) Z forniru tego wyciąłem imitacje desek, czyli paski o długości 20,5mm oraz szerokości 1,0 – 1,2mm. Jako bazę pod nową podłogę wykorzystałem oryginalną blaszaną podłogę wagonu. Oszlifowałem ją lekko i pomalowałem szarym podkładem polepszającym przyczepność. Następnie, używając kleju cyjanoakrykowego w żelu, pracowicie przykleiłem drewniane listewki do podłogi dbając o zachowanie niewielkich (ok. 0,1mm) odstępów między nimi. Wbrew pozorom nie była to wyjątkowo żmudna praca – wyklejenie jednej podłogi zajęło mi ok. 0,5 godzimy. Po związaniu kleju podłogę dokładnie wyszlifowałem papierem ściernym, aby zmniejszyć jej grubość oraz nadać właściwą fakturę.

    Tak wykonaną podłogę poddałem wstępnej waloryzacji. Nasączyłem ją mocno rozcieńczonymi farbami Humbrol 77 Matt oraz 31 Matt. Farbę nakładałem pędzlem wzdłuż desek, zmieniając nieznacznie co kilka desek proporcje kolorów. Dzięki temu udało mi się uzyskać efekt starego, zniszczonego warunkami atmosferycznymi drewna:

  • Węglarka 1W (CIIa)

    Kontynuując spolszczanie mojej kolekcji taboru rozpocząłem prace nad stworzeniem modelu polskiej węglarki 1W, stanowiącej kontynuację przedwojennego typu CIIa.

    Pierwowzór

    Węglarki CIIa oraz 1WPierwowzorem tytułowej węglarki 1W była niemiecka znormalizowana węglarka z grupy „Königsberg”. Na jej podstawie w latach 20-tych XXw. opracowano w Polsce typ węglarki CIIa. Wagon ten był wizualnie bardzo podobny do węglarki niemieckiej. Posiadał on charakterystyczne wzmocnienia pod drzwiami oraz identyczny układ zastrzałów na ścianach bocznych. Posiadał też podobne parametry eksploatacyjne. Po zakończeniu II Wojny Światowej dokonano adaptacji dokumentacji przedwojennej węglarki CIIa i wznowiono jej produkcję jako typ 1W. Na podstawie przedwojennej dokumentacji wyprodukowano też dla PKP kilkaset sztuk tych wagonów w Szwecji.

    Model bazowy i jego adaptacja

    Ze względu na duże podobieństwo konstrukcji jako model bazowy do przeróbki wykorzystałem nieprodukowany już model BTTB węglarki „Königsberg”. Upodobnienie go do modelu polskiej węglarki 1W (CIIa) wymagało tylko nieznacznych przeróbek ścian czołowych wagonu. Węglarki polskiej budowy posiadały bowiem szeroki kątownik lub ceownik usztywniający górną krawędź ściany czołowej. Kształtownik taki wykonałem z paska plastiku o szerokości 0,8mm. Z pojedynczych zachowanych zdjęć wynika też, że wagony te nie posiadały stopni przejściowych obecnych w niemieckim modelu lub też stopnie te były demontowane w późniejszych latach. W związku z tym przy pomocy skalpela i dłutka usunąłem te stopnie z użytego do przeróbki modelu, a w ich miejscu uzupełniłem rylcem deskowanie ściany.

    Ponieważ na większości zdjęć z lat 70-tych, a więc u schyłku eksploatacji, wagony te były już pozbawione układu hamulcowego, ingerencji wymagało także podwozie modelu. Oprócz prostego odcięcia szczęk hamulcowych zdecydowałem się na wycięcie z podwozia imitacji zbiornika powietrza oraz cylindra hamulcowego. Zamiast nich przykleiłem imitacje podłużnic i poprzecznic ostoi. Niezależnie od tych zmian uzupełniłem podwozie węglarki o drobne detale, takie jak poręcze spinaczy oraz ulepszone stopnie manewrowych.

  • Waloryzacja węglarki „Königsberg” – uzupełnienie

    Czasami zdarza się, że do niektórych swoich modeli powracam po pewnym czasie w celu dokonania różnych poprawek lub udoskonaleń. Tak też było w przypadku tytułowej węglarki, której waloryzację ukończyłem ponad 7 lat temu.

    Węże hamulcowe

    Węże powietrzneZachęcony efektem, jaki udało mi się uzyskać w przypadku modelu wagonu „Dresden”, analogiczne detale postanowiłem dorobić także w węglarce „Königsberg”. Czynność ta wymagała jedynie zachowania dodatkowej ostrożności, żeby nie uszkodzić istniejącej powłoki malarskiej modelu. Gotowe, pomalowane na czarno węże wkleiłem cyjanoakrylem w nawiercone w czołownicach otworki. Wzorując się na zdjęciach wagonów z tamtego okresu, umieściłem tylko po jednym zaworze na czołownicy. Węże są rozmieszczone w sposób wynikający z asymetrycznego umieszczenia przewodu hamulcowego – na jednej czołownicy po lewej, a na drugiej po prawej stronie, patrząc na czoło wagonu.

    Imitacja resztek węgla

    Imitacja resztek węglaImitacja resztek węglaNa modelu opisywanej węglarki dopiero uczyłem się metod waloryzacji, dlatego w trudniej dostępnych miejscach był on trochę niedopracowany. Wady te postanowiłem zakryć imitacją węgla, pozostałego po rozładunku wagonu. Za imitację węgla posłużył mi… prawdziwy węgiel, utłuczony młotkiem (z braku moździerza) na bardzo drobny miał. W wybranych miejscach, np. w zakamarkach pudła wagonu, rozprowadziłem niewielkie krople kleju cyjanoakrylowego, które natychmiast zasypałem rozdrobnionym węglem. Zabieg ten powtarzałem aż do uzyskania zadowalającego efektu.

    Uzupełnienie patyny

    Oryginalnie węglarka była spatynowana wyłącznie „na mokro” – czarnymi pastelami rozprowadzonymi benzyną. Kiedyś takie wykończenie uważałem za wystarczające. Dzisiaj tego typu przecierka stanowi u mnie dopiero początkowy etap waloryzacji i nanoszenia śladów eksploatacji. Dostosowanie węglarki „Königsberg” do moich bieżących standardów wymagało m.in. nałożenia warstwy suchych pigmentów, imitujących nalot z rdzy i pyłów, wykonania na burtach wagonu imitacji śladów wapna, którym spryskiwano węgiel, a także naniesienia śladów oleju na elementach trących wagonu – trzonach zderzaków i widłach maźniczych. Kropką nad „i” było namalowanie imitacji listu przewozowego w ramce. Nowa patyna wymagała oczywiście utrwalenia – w moim przypadku był to rozcieńczony lakier matowy Humbrol Matt cote.

    Efekt wszystkich powyższych prac przedstawiam w krótkiej galerii modelu:

  • Węglarki 9W/6 i 9W/4 – podwozie

    W kolejnym odcinku tej relacji prezentuję sposób przebudowy podwozi modeli fabrycznych węglarek na podwozia węglarek 9W/6 i 9W/4.

    Cechą charakterystyczną węglarek 9W/6 i 9W/4 jest ich wydłużona rama. Całkowita długość tych węglarek wynosi 10,5m podczas gdy długość wersji podstawowej węglarki 9W wynosi 10,0m. Różnica długości wynosi 0,5m czyli ok. 4,2mm w skali TT. O tyle musiałem przedłużyć podwozia modeli wykorzystanych do budowy węglarek 9W/6 i 9W/4.

    Czołownica wycięta z modelu-dawcyPierwszą czynnością było pozyskanie odpowiednich fragmentów podwozia z innego modelu. Fragment taki obejmował czołownicę wagonu wraz ze zderzakami, kompletną skrzynkę sprzęgu, fragmenty ostojnic, a także fragment plastiku, który zapełni miejsce po usuniętym sprzęgu przerabianego modelu. Kolejnym krokiem było usunięcie z przedłużanego podwozia węglarki wszystkich zbędnych elementów. Z czołownicy usunąłem zderzaki. Przy użyciu skalpeli o różnych kształtach usunąłem środkowy odcinek czołownicy oraz oryginalną skrzynkę sprzęgu. Wycięcie w podwoziuSzerokość wycięcia w czołownicy odpowiadała dokładnie szerokości skrzynki sprzęgu pozyskanej z wagonu-dawcy. Obie części podwozia dokładnie opiłowałem, aby pasowały do siebie jak najściślej, a następnie skleiłem klejem cyjanoakrylowym. Podczas klejenia skorzystałem z tej samej metody, zapewniającej równoległość klejonych elementów, którą zastosowałem do klejenia pomostów hamulcowych. Drewniane listewki doskonale sprawdziły się w tym zadaniu. Do czynności wykończeniowych należało wyszlifowanie pilnikiem drobnych nadlewów kleju oraz wykonanie ze struny stalowej 0,22mm nowej, przedłużonej sprężynki mocującej sprzęg.

    Ostatecznie oba podwozia węglarek zwiększyły swoją długość o ok. 4,6mm. To o ułamek milimetra więcej, niż wynika ze skali. Różnica ta jest jednak zupełnie niezauważalna, głównie za sprawą nieco szerszych pomostów hamulcowych, których szerokość wynikała z wymiarów użytej budki hamulcowej.

  • Węglarki 9W/6 i 9W/4 – pomosty

    Kolejnym etapem budowy modeli węglarek 9W/6 oraz 9W/4 było wykonanie pomostów hamulcowych.

    Pomosty wykonałem z dwóch warstw plastiku sklejonych ze sobą cyjanoakrylem. Łączna grubość uzyskanej w ten sposób płytki wynosi 0.8mm. To wyraźnie więcej niż w oryginale, jednak taka grubość okazała się konieczna ze względu na wymaganą sztywność tego elementu, wynikającą z planowanego sposobu jego montażu. W celu ułatwienia malowania oraz zapewnienia późniejszego serwisu modelu postanowiłem bowiem umocować pomosty do nadwozi modeli zamiast do ich podwozi.

    Oba pomost mają identyczne wymiary 21,2mm x 6,8mm, które wynikają z wymiarów zastosowanej budki hamulcowej oraz szerokości podwozia modeli. W pomoście przeznaczonym dla modelu węglarki 9W/6 wyciąłem dodatkowo niewielki otwór, przez który będzie możliwe wpuszczenie kleju mocującego budkę hamulcową. Pomosty przykleiłem do nadwozi klejem cyjanoakrylowym korzystając z prostego przyrządu – dwóch listewek zapewniających zachowanie idealnej równoległości powierzchni pomostu z podłogą modelu. W celu uniknięcia jakichkolwiek nadlewów, klej nakładałem od spodu modelu. Po ostatecznym związaniu kleju miejsce łączenia dokładnie oszlifowałem pilnikiem.

    Poniżej przedstawiam tradycyjnie kilka zdjęć wykonanych pomostów:

  • Węglarki 9W/6 i 9W/4 – nadwozie

    W kolejnej części relacji z budowy węglarek 9W/6 i 9W/4 przedstawiam moje zmagania z nadwoziem obu wagonów.

    Tak jak wspomniałem poprzednio, węglarki 9W/6 i 9W/4 miały od strony pomostu stałą ścianę czołową zamiast uchylnej. Wygląd tej ściany był wyraźnie inny – była ona pozbawiona zawiasów oraz miała zupełnie inny układ wzmocnień. Stała konstrukcja czoła nie wymagała też dodatkowych ceowników usztywniających krawędzie ścian bocznych wagonu.

    Uwzględniając powyższe, przebudowę nadwozia fabrycznego modelu na wersję 9W/4 rozpocząłem od spiłowania na płasko wszystkich detali ze ściany czołowej oraz wspomnianych ceowników ze ścian bocznych. Do zgrubnego usunięcia detali użyłem nożyka, zaś do prac wykończeniowych – precyzyjnych pilników modelarskich. Następnie z plastiku o grubości ok. 0.4mm wyciąłem paski o szerokości odpowiadającej poziomemu oraz pionowym ceownikom stanowiącym usztywnienie ściany. Paski te przykleiłem do ściany modelu klejem cyjanoakrylowym. Na wierzch pionowych pasków nakleiłem następnie drugą warstwę pasków, tym razem wyciętych z plastiku o grubości 0.2mm, nadają tym elementom kształt najbardziej zbliżony do oryginału. Efekt moich prac przedstawiam na poniższych zdjęciach.

    Nieco inaczej postąpiłem z przebudową modelu pod węglarkę w wersji 9W/6. W tym wypadku ścinając zbędne detale ściany czołowej pozostawiłem pionowe fragmenty ożebrowania, które posłużą jako odstępniki, do których zostanie później przyklejona budka hamulcowa. Podobnie jak w pierwszym modelu, do ściany przykleiłem paski plastiku imitujące ceowniki stanowiące usztywnienie ściany. Drobnym uproszczeniem było użycie nieco szerszych pasków imitujących pionowe ceowniki. Ich szerokość została dobrana tak, że przylegają do pozostawionych na ścianie fragmentów żeber, przez co przyklejenie ich prosto było znacznie łatwiejsze. Odległość między zewnętrznymi krawędziami pasków jest taka sama jak w wagonie 9W/4.

 | Następne wpisy »