Wpisy otagowane ″koła″

  • Ty23 – zestawy kołowe (3)

    Po dłuższej przerwie wznawiam relację z budowy modelu Ty23. Koła kolejnych zestawów wykonuję tą samą metodą, co koła I zestawu wiązanego. Na uwagę zasługują jednak koła III osi wiązanej (silnikowej), które ze względu na ich budowę i wymiary wykonałem w nieco odmienny sposób.

    Warstwy kół III osiKlejenie warstw kół III osiRóżnica w metodzie wykonania polega na tym, że korby i odciążki kół III zestawu wiązanego wykonałem w całości jako elementy sklejone z wielu warstw tektury o odpowiednio dobranej grubości. Do uzyskania właściwych kształtów i wymiarów składanych z warstw elementów musiałem użyć aż trzech rodzajów tektury, które po podklejeniu wydrukiem z drukarki dawały odpowiednio 1,6mm, 1,2mm oraz 0,4mm. Wycięte z kartonu warstwy skleiłem ze sobą klejem polimerowym.. Kwestię współosiowości oraz równoległości otworów w przyszłych elementach korby rozwiązałem w prosty sposób – nadziewając klejone warstwy na wałeczki o odpowiedniej średnicy. Czytaj dalej »

  • Ty23 – zestawy kołowe (2)

    Po wykonaniu obręczy, odciążków oraz korb pierwszego zestawu kołowego przyszedł czas na wykonanie szprych oraz zmontowanie kół w całość.

    W oryginale szprychy posiadają przekrój owalny, zwężający się w kierunku wieńca. W modelu wykonałem je w postaci wydłużonych trapezów wyciętych z tektury o grubości 1,4mm. Brzegi każdego takiego trapezu nasączyłem następnie cyjanoakrylem i oszlifowałem, nadając im możliwie jak najbardziej zaokrąglony kształt. Na obu końcach każdej ze szprych wykonałem także dwa nacięcia ułatwiające późniejsze umocowanie szprychy do korby oraz wieńca koła.

    Montaż pojedynczego koła polegał na sklejeniu wszystkich jego elementów razem. W pierwszej kolejności skleiłem obręcz koła z odciążkiem. Następnie wewnętrzną powierzchnię obręczy wykleiłem paskiem papieru i grubym drutem miedzianym, mającym stanowić wieniec koła bosego. W następnej kolejności do koła bosego przykleiłem korbę, którą wcześniej dokładnie dopasowałem, aby koło po sklejeniu było dobrze wycentrowane. Czytaj dalej »

  • Ty23 – zestawy kołowe (1)

    Tematem obecnej relacji będzie budowa modelu parowozu Ty23 w skali 1:25. Bazą dla tego modelu miała być początkowo wycinanka opublikowana prze wydawnictwo MODELIK, jednak po skonfrontowaniu jej z planami udostępnionymi na plany.zonk.pl wiele elementów parowozu postanowiłem wykonać samodzielnie, poprawiając ich szczegółowość.

    W przeciwieństwie do moich dotychczasowych modeli, model Ty23 będzie wykonany głównie z kartonu, uzupełniony elementami wykonanymi z drutu, plastiku oraz innych przydatnych materiałów. Całość będzie jednak tak wykończona, aby nie było widać jego „kartonowości”. Będzie on pomalowy i spatynowany w sposób maksymalnie przypominający oryginał. Zgodnie z przyjętymi optymistycznymi założeniami model parowozu ma być jeżdżący (choć bez napędu) oraz posiadający możliwie jak największą ilość ruchomych detali.

    Pierwszym elementem, z jakim zmierzyłem się przy budowie modelu, były zestawy kołowe. Są to jedne z najtrudniejszych rzeczy do wykonania, dlatego potraktowałem je jako dobry sprawdzian umiejętności przed dalszą budową. ;)
    Wykonanie pierwszego zestawu kołowego rozpocząłem od przygotowania obręczy kół. Każda obręcz powstała poprzez nawinięcie na przygotowanym wcześniej szablonie pasków cienkiego kartonu o szerokości 4,5mm aż do otrzymania pierścienia o średnicy zewnętrznej 58mm. Uzyskany w ten sposób pierścień nasączyłem mocno klejem cyjanoakrylowym w celu nadania mu odpowiedniej sztywności i twardości. Czytaj dalej »

  • TKt3-28 – zestawy kołowe

    Charakterystyczną cechą polskich parowozów są białe „bandaże” na kołach, czyli pomalowane na biało obręcze kół. Szczegół ten musiał się więc obowiązkowo pojawić także w mojej TKt3-28.

    Stare koła parowozów BTTB nie wyróżniały się zbyt wysoką jakością wykonania, dlatego waloryzację zestawów kołowych do TKt3 musiałem rozpocząć od usunięcia różnych nadlewek i ubytków plastiku oraz od pomalowania kół na czerwono. Co prawda wykorzystane od BR86 koła miały już fabrycznie kolor czerwony, jednak plastik, z którego były wykonane, miał brzydki, tłusty i półprzeźroczysty wygląd, wymagający poprawy. Do malowania kół użyłem farby olejnej Revell 330 (jaskrawa czerwień), rozcieńczonej benzyną z niewielkim dodatkiem acetonu, dzięki któremu farba lepiej trzyma się później plastikowego podłoża. Tak rozcieńczoną farbę nakładałem na koła aerografem, po uprzednim zamaskowaniu powierzchni tocznych i obrzeży kół za pomocą bardzo prostego przyrządu, będącego grubym kartonikiem z dziurką o odpowiednio dopasowanej do koła średnicy.

    Na tak przygotowane zestawy kołowe naniosłem następnie wspomniane wcześniej „bandaże”. Białe obwódki malowałem ręcznie przy pomocy pędzelka korektorskiego „00”. Oczywiście przedtem dla nabrania wprawy wykonałem kilka prób na starych plastikowych kółkach od wagonów. ;) Malując „bandaże” starałem się nie dociągać wewnętrznej krawędzi białego paska do krawędzi obręczy modelowego koła. Po pierwsze, w rzeczywistości obręcz koła jest dość wąska – resztę grubości stanowi tzw. koło bose. A po drugie, dociągnięcie farby do samej krawędzi mogło spowodować wpłynięcie farby między szprychy koła, niszcząc dotychczasową pracę.

  • Wagon kryty 208Kf – zestawy kołowe

    Dzisiejsza relacja z prac nad wagonem 208Kf będzie bardzo krótka, bo i rzecz, którą zrobiłem, jest niewielka… ;)

    Co prawda malowanie zestawów kołowych to standardowa czynność, którą wykonuję przy waloryzacji wszystkich moich modeli, jednak tym razem postanowiłem odtworzyć pewien drobny „smaczek”.
    Otóż w trakcie napraw wagonów przeprowadza się co jakiś czas wymianę zużytych obręczy kół na nowe. Nowe obręcze są nakładane na koła bose na gorąco. Dlatego też w miejscu styku koła bosego z obręczą maluje się charakterystyczne białe znaczniki, które pozwalają na szybką wzrokową kontrolę, czy po rozpoczęciu eksploatacji nie nastąpiło obluzowanie obręczy oraz jej przesunięcie.

    Pokazane na zdjęciu zestawy kołowe zostały przeze mnie wstępnie pomalowane czarną matową farbą. Następnie przy pomocy pędzelka korektorskiego naniosłem opisane wyżej białe znaczniki, po cztery na obwodzie każdego koła. Po wyschnięciu farby całość delikatnie spatynowałem na rdzawy brąz i zabezpieczyłem matowym lakierem bezbarwnym.

 |