Wpisy z kategorii ″Tabor″

  • Wagon kryty 208Kf – zestawy kołowe

    Dzisiejsza relacja z prac nad wagonem 208Kf będzie bardzo krótka, bo i rzecz, którą zrobiłem, jest niewielka… ;)

    Co prawda malowanie zestawów kołowych to standardowa czynność, którą wykonuję przy waloryzacji wszystkich moich modeli, jednak tym razem postanowiłem odtworzyć pewien drobny “smaczek”.
    Otóż w trakcie napraw wagonów przeprowadza się co jakiś czas wymianę zużytych obręczy kół na nowe. Nowe obręcze są nakładane na koła bose na gorąco. Dlatego też w miejscu styku koła bosego z obręczą maluje się charakterystyczne białe znaczniki, które pozwalają na szybką wzrokową kontrolę, czy po rozpoczęciu eksploatacji nie nastąpiło obluzowanie obręczy oraz jej przesunięcie.

    Pokazane na zdjęciu zestawy kołowe zostały przeze mnie wstępnie pomalowane czarną matową farbą. Następnie przy pomocy pędzelka korektorskiego naniosłem opisane wyżej białe znaczniki, po cztery na obwodzie każdego koła. Po wyschnięciu farby całość delikatnie spatynowałem na rdzawy brąz i zabezpieczyłem matowym lakierem bezbarwnym.

  • Wagon kryty 208Kf – podwozie

    Jak już wspomniałem w pierwszej relacji z budowy modelu wagonu Gbs, do jego budowy wykorzystałem podwozie od fabrycznego modelu BTTB. Podwozie to wymagało jednak szeregu przeróbek, upodabniających je do oryginalnego podwozia wagonu serii 208K.

    Najistotniejszą, choć najprostszą do wykonania zmianą było usunięcie ram usztywniających ostoję wagonu, nie występujących w polskim wagonie. Natomiast kolejne modyfikacje polegały na doklejeniu szeregu detali, które na skutek uproszczeń zostały pominięte w fabrycznym podwoziu. Do wspomnianych detali należą:

    • Dźwignie układu hamulcowego, wykonane przeze mnie z drutu miedzianego i stalowego 0,3 i 0,6mm, następnie przyklejone cyjanoakrylem w nawierconych w podwoziu otworkach.
    • Tablice przestawcze hamulca, pochodzące z zestawu blaszek fototrawionych, dodatkowo uzupełnione o wykonane z drutu i przylutowane imitacje wałków i drążków, przenoszących ich położenie.
    • Koła hamulca ręcznego, również pochodzące z zestawu blaszek fototrawionych, przylutowane do drutu stalowego 0,6mm i przyklejone do podwozia cyjanoakrylem. W przypadku kół hamulca należy pamiętać, że w wagonach serii 208K nie leżą one na tym samym poziomie; z jednej strony wagonu koło hamulca ręcznego jest obniżone ze względu na prowadnicę drzwi.
    • Stopnie manewrowe, zlutowane z elementów fototrawionych oraz drutu stalowego 0,3mm, następnie wklejone w nawiercone w ramie podwozia otwory.
    • Fototrawione uchwyty pod zderzakami, przyklejone do ramy podwozia.

    Pierwotnie zamierzałem też wyposażyć podwozie w gniazda KKS, jednak uznałem, że duże plastikowe skrzynki zbytnio szpeciłyby tak dopieszczony model. ;) Dlatego ostatecznie ograniczyłem się do skrócenia o ok. 1,5mm sprężynki obecnego sprzęgu.

    Gotowe, jeszcze nie pomalowane podwozie przedstawiam na poniższych zdjęciach:

  • Wagon kryty 208Kf – malowanie

    Kolejnym, niewielkim etapem budowy modelu wagonu Gbs było pomalowanie nadwozia.

    Ponieważ nadwozie przeleżało w szafie sporo czasu od momentu jego zlutowania, zdążyło więc pokryć się nieznaczną, lecz mimo wszystko widoczną warstwą tlenków i śniedzi. Dlatego przed jakimkolwiek malowaniem musiałem je najpierw bardzo dokładnie odczyścić, a następnie zabezpieczyć podkładem do metali Mr METAL PRIMER.

    Samo pomalowanie modelu było niezwykle proste. Zgodnie z zasadami malowania taboru w V epoce, całe nadwozie pomalowałem na kolor czerwieni tlenkowej, wykorzystując do tego emalię olejną Revell 37 (matt). Dodatkowo, na jeszcze nie wyschniętą farbę położyłem także pierwszą, delikatną warstwę patyny. W tym celu mocno rozcieńczoną emalią Humbrol 113 oraz 110 spryskałem aerografem z większej odległości dach wagonu, okapy nad drzwiami oraz dolne fragmenty ścian czołowych, czyli wszystkie miejsca najbardziej narażone w rzeczywistości na osiadanie pyłu i kurzu. Ostatnim etapem malowania nadwozia było naniesienie czarnych prostokątów pod oznaczeniami, natryśniętych aerografem po wcześniejszym zabezpieczeniu reszty nadwozia taśmą maskującą.

  • Wagon kryty 208Kf

    Wagon kryty typu 208Kf to konstrukcja bardzo popularna na PKP. W latach 80-tych i 90-tych ub. wieku wagony te, oznaczone serią Gbs, można było spotkać na PKP niemal wszędzie. Nierzadkim widokiem był skład towarowy, zestawiony niemal wyłącznie z wagonów tego typu.

    Budowę prezentowanego poniżej modelu wagonu 208Kf rozpocząłem już ponad rok temu. Za bazę do jego budowy posłużyło mi podwozie dwuosiowej chłodni INTERFRIGO, wyprodukowanej przez BTTB. Natomiast nadwozie wagonu zostało wykonane przeze mnie całkowicie od podstaw z blach fototrawionych, wytrawionych jakiś czas temu przez jednego z kolegów.
    Elementy nadwozia były zaprojektowane w taki sposób, żeby wagon można było zmontować zarówno przy użyciu kleju, jak i poprzez lutowanie. Z początku jako metodę montażu wybrałem klejenie. Jednak po kilku przypadkach odspojenia kleju od sprężystej blachy zmieniłem technologię. Rozłupałem budę, oczyściłem łączenia z kleju i ponownie ją zmontowałem, tym razem lutując. Ta metoda okazała się jednak najwłaściwsza…

    Poniżej przedstawiam kilka zdjęć zlutowanego rok temu nadwozia. Na uwagę zasługują liczne szczegóły, odtworzone w modelu – poręcze, stopnie, czy haki holownicze:

  • Węglarka 408W – malowanie

    Po dłuższej przerwie powróciłem do budowy swojej węglarki. Tym razem przyszła pora na jej malowanie. Pomimo tego, że model przeleżał w szufladzie ponad 5 miesięcy, nie wymagał żadnego specjalnego przygotowania. Zaraz bowiem po zakończeniu lutowania wagonu, po jego umyciu i odtłuszczeniu, pokryłem cały model podkładem do metalu – specyfikiem Mr METAL PRIMER. Ten przeźroczysty specyfik jest na tyle uniwersalny, że stanowi nie tylko podkład pod farbę, lecz także zabezpieczył niemalowany metal przed korozją zupełnie jak lakier nawierzchniowy.

    Malowanie węglarki przeprowadziłem nietypowo – w kilku etapach. Jednym z powodów było to, że cały model (za wyjątkiem wózków) jest w jednym kawałku i w związku z tym na każdym etapie malowania trzeba zapewnić suche miejsca do uchwycenie modelu. Drugim powodem była chęć poeksperymentowania z różnymi sposobami malowania.
    Na pierwszy ogień poszło więc podwozie węglarki oraz wózki, którym to elementom nadałem klasyczne malowanie na kolor czarny mat. Po całkowitym wyschnięciu farby nałożyłem na podwozie dość obfitą patynę, a następnie całe podwozie z wózkami pokryłem matowym lakierem nawierzchniowym. W gwinty nakrętek, służących do mocowania wózków wkręciłem dwie śrubki, które od tej pory mają służyć za uchwyty do trzymania modelu podczas dalszego malowania

    Malowanie nadwozia było nieco bardziej skomplikowane. Ponieważ model ma przedstawiać wyeksploatowany wagon, dlatego został on wykończony w różnorakie ślady napraw i uzupełniania malatury wagonu. W tym celu wszystkie miejsca, w których miały zostać umieszczone takie ślady, pomalowałem w łaty o różnych odcieniach brązu – od jasno beżowego aż do czerwieni tlenkowej. Następnie wybrane miejsca zamaskowałem prostokątnymi kawałkami taśmy maskującej. Dopiero tak przygotowany model pokryłem w całości kolorem zasadniczym, czyli rdzawym Humbrolem 113, podobnie jak to miało miejsce w przypadku wcześniej ukończonej węglarki 9W.

  • Wagon kryty 23K – wykończenie

    W kolejnym odcinku relacji z budowy wagonu 23K przedstawiam końcowy etap montażu modelu oraz parę moich spostrzeżeń dotyczących montażu detali.

    Montaż dachu

    Przed przystąpieniem do montażu dachu należy go wpierw wygiąć w odpowiedni kształt. W pierwszej kolejności należy dach przewalcować nadając mu półokrągły kształt. Najlepiej tego dokonać na miękkim podłożu przy pomocy rurki lub pręta o średnicy 1,5 – 2,5cm. W moim przypadku miękkie podłoże stanowił zwykły koc. Istotne jest, aby rurka lub pręt, użyty do walcowania, był gładki. W przeciwnym razie wszystkie nierówności odcisną się na powierzchni dachu.
    Drugim krokiem w kształtowaniu dachu jest odpowiednie zagięcie krawędzi dachu. Ze względu na długość linii gięcia, najlepszym narzędziem do wykonania tej czynności jest zaginarka. Krawędź dachu należy wsunąć w zaginarkę na głębokość określoną przez małe nadtrawienia w pobliżu narożników dachu. W trakcie zaginania należy kontrolować, czy dach zagina się równomiernie na całej długości, również w miejscu gdzie znajdują się nacięcia na okap nad drzwiami.
    Lutowanie dachu do nadwozia najlepiej jest wykonać od wewnątrz wagonu. Dodatkowo, należy je przeprowadzić już po zamontowaniu okapu nad drzwiami wagonu. Aby czegoś nie sknocić, najlepiej jest najpierw przymocować dach w 2 – 3 punktach, a dopiero po skontrolowaniu geometrii bryły nadwozia przylutować dach na całym jego obwodzie.

    Detale

    Do detali, które należy lutować dopiero na sam koniec montażu należą poręcze, uchwyty latarni końca pociągu oraz ewentualnie hak ze sprzęgiem oraz przewody powietrzne. Poręcze oraz uchwyty latarni należy przetknąć przez otwory w nadwoziu a następnie lutować od wewnątrz modelu. Jeśli otwory te są niedrożne, należy je wpierw przewiercić wiertełkiem 0,3mm.
    Hak cięgłowy, sprzęg śrubowy oraz przewody powietrzne zasadniczo są przewidziane jedynie do montażu w modelach statycznych. W przeciwnym razie będą one kolidowały ze sprzęgiem TT. W moim modelu udało mi się częściowo pogodzić obecność tych elementów. Wymagało to jednak odcięcia od haka fragmentu sprzęgu śrubowego, aby nie ograniczał on ruchu sprzęgu TT.

    Poniżej prezentuję kilka zdjęć złożonego modelu wagonu 23K:

    Na koniec jeszcze jedna mała uwaga dotycząca montażu – cały wagon jest metalowy, czyli przewodzi prąd. Dlatego montując dołączone do zestawu jednostronnie izolowane zestawy kołowe należy pamiętać, żeby izolacja na obu osiach była z tej samej strony wagonu. W przeciwnym wypadku wagon będzie zwierał szyny…

  • Wapniarka K25 “Wuppertal”

    W ramach krótkiego przerywnika od moich bieżących relacji, dziś prezentuję zdjęcia jednego z moich wcześniejszych modeli, wykonanych już parę lat temu. Jest to wapniarka K25 “Wuppertal”, jeden z pierwszych zestawów do samodzielnego montażu, jakie wypuścił na rynek MOD-ART.

    Prezentowany poniżej model został przeze mnie zmontowany wyłącznie przy użyciu kleju cyjanoakrylowego. Było to możliwe, gdyż wszystkie blachy, wchodzące w skład tamtego zestawu, były mosiężne. Obecne zestawy MOD-ARTu są już trawione z nowego srebra i zdecydowanie bardziej nadają się do lutowania niż do klejenia.

    Jak widać na zamieszczonych zdjęciach, model jest wyposażony w dużą liczbę szczegółów – poręczy, stopni, uchwytów, itp. Wszystkie te detale są zaprojektowane jako elementy przestrzenne, nadające modelowi niezwykłej finezji. Jedynym elementem, który musiałem dorobić we własnym zakresie, było wyposażenie podwozia. Elementy ostoi dorobiłem z pasków cienkiego plastiku, podobnie jak dźwignie układu hamulcowego. Sam siłownik hamulca wykonałem natomiast poprzez nawinięcie na kawałek drucika trapezowego paska papieru, nasączonego cyjanoakrylem.

    Malowanie wagonu nie nastręczało specjalnych problemów. Podwozie należało pomalować w całości na czarno, zaś nadwozie (za wyjątkiem belek zderzakowych) na kolor czerwieni tlenkowej. Nieco trudniejsze okazało się właściwe spatynowanie wapniarki, aby wyglądała realistycznie. Pierwszym etapem było delikatne pomalowanie górnych powierzchni wapniarki rozcieńczoną farbą w kolorze jasnej rdzy, co dało efekt wypłowiałej na słońcu i wyżartej wapnem farby. Następnie, już po nałożeniu kalek, cierpliwie wcierałem w wagon różne rodzaje patyny – brązowe i rdzawe pastele w zagłębieniach dolnych części nadwozia oraz biały pył pokrywający “całunem” niemal cały wagon. Ciekawym efektem, który mi osobiście bardzo się podoba, są przetarte z wapna napisy. Efekt ten uzyskałem zmywając delikatnie patynę z napisów przy pomocy… poślinionego pędzelka “00″. ;) Na koniec cały wagon pokryłem warstwą matowego lakieru nawierzchniowego.

    Poniżej prezentuję zdjęcia gotowego i wykończonego modelu wapniarki:

  • Wagon kryty 23K – montaż (2)

    Kontynuując wątek montażu wagonu 23K, przedstawiam swoje porady, dotyczące budowy nadwozia.

    Montaż korpusu nadwozia oraz ścian czołowych

    Korpus nadwozia (14) należy złożyć i zlutować zgodnie z instrukcją montażu. Przedtem jednak, aby ułatwić przyszły montaż lub demontaż wagonu, warto skrócić nieco wąsy, które wchodzą w odpowiadające im otworki w ramie podwozia. Skrajne wąsy (te leżące najbliżej naroży wagonu) należy skrócić do długości ok. 0,5mm. Im bliżej środka wagonu, tym dłuższe można pozostawić te wąsy, co zostało pokazane na zdjęciu obok.
    Aby zmniejszyć podatność wagonu na ewentualne uszkodzenia, ożebrowanie ścian wagonu warto przylutować nie tylko w przewidzianych miejscach (podłużne otwory w ścianach), ale także na samym szczycie, przy krawędzi dachu. Niewielka kropelkę cyny należy wpuścić w tym miejscu pod ożebrowanie, a następnie zeszlifować ewentualne nadlewy.
    Ściany czołowe (15) to elementy, które do prawidłowego złożenia wymagają użycia zaginarki lub precyzyjnego imadełka o płaskich szczękach. Ścianę czołową najpierw należy zagiąć w pół o 180 stopni i zlutować zgięte części korzystając z otworów technologicznych obecnych w zaokrąglonej części ściany. Następnie, po uchwyceniu ściany w zaginarkę lub imadełko, należy ostrożnie zagiąć kątowniki na narożach ścian. Dopiero po tym można przystąpić do lutowania pozostałych detali, jak choćby imitacji ceowników usztywniających ścianę (23). Blaszki tych ceowników są mocowane do ściany za pośrednictwem cienkich “wąsów”, które należy przetknąć przez otworki w ścianie. Jeśli otworki te są niedrożne, trzeba je najpierw udrożnić lub poszerzyć ostrym końcem skalpela. Przetknięte wąsy dobrze jest zagiąć po drugiej stronie ściany, aby w trakcie lutowania element ten nie kiwał się i nie przemieszczał.

    Montaż drzwi

    Kolejnym elementem, przy którym również przydatna może okazać się zaginarka, są drzwi wagonu (16). Podobnie jak ściany czołowe, elementy te należy zagiąć w pół o 180 stopni. Problemem jest jednak to, że w sposób naturalny zaginają się one w nieco innym miejscu. Dlatego przed zagięciem drzwi warto uchwycić je w zaginarce, która pozwala na zaginanie elementów o więcej niż 90 stopni.
    Lutując gotowe drzwi do korpusu nadwozia należy koniecznie zwrócić uwagę na ich poprawne położenie. Dolna krawędź drzwi powinna pokrywać się z dolną krawędzią korpusu nadwozia. Lewa krawędź drzwi (od strony zamka) powinna pokrywać się z krawędzią słupka, natomiast po przeciwnej stronie drzwi powinny lekko zachodzić na słupek – drzwi mają w tym miejscy niewielkie podtrawienie od spodu.

    Wręgi dachu

    Montując bryłę modelu warto też zrezygnować z części wręg dachu (17). Producent przewiduje montaż kompletu dwóch takich elementów w jednej przewidzianej na nie szczelinie. Takie rozwiązanie nie usztywnia w żaden sposób wagonu, a tylko dodatkowo go dociąża, co w zestawieniu z i tak dużą masą modelu nie jest wcale konieczne. Dlatego w zupełności wystarczy zamontować tylko trzy takie wręgi zamiast planowanych sześciu.

  • Wagon kryty 23K – montaż (1)

    Ponieważ w niniejszej relacji opisuję montaż zestawu “sklepowego”, dlatego nie będę w niej wymieniał po kolei wszystkich etapów składania tego modelu – te wynikają bowiem z jego instrukcji montażu. ;) Skupię się natomiast na szczegółach i poradach, które pozwolą zmontować ten model łatwo i bez błędów.

    Metody montażu

    Najlepszą, a w zasadzie jedyną pewną metodą montażu wagonu jest lutowanie. Inną dopuszczalną metodą montażu jest klejenie cyjanoakrylem. Jednak ze względu na materiał, z którego wytrawione są części – jest to sprężyste i dość oporne na cyjanoakryl tzw. “nowe srebro” – klejony model może okazać się znacznie bardziej podatny na wszelkie uszkodzenia. Bez względu na wybraną metodę, przed montażem niezbędne jest dokładnie oczyszczenie wszystkich łączonych miejsc papierem ściernym. Szczególnie dotyczy to części wykonanych z mosiądzu, gdyż mosiądz szybko pokrywa się warstwą tlenków, utrudniających prawidłowe lutowanie lub klejenie.

    Podwozie

    Sugerowana kolejność montażu poszczególnych części jest określona przez ich numerację. Jednak w kilku miejscach warto tę kolejność lekko zmienić. Dotyczy to m.in. części 2 – 6, które lepiej jest najpierw złożyć, a dopiero potem mocować do podwozia (1). W moim przypadku części 2, 3 i 4 ścisnąłem ze sobą samozaciskowymi pensetami a następnie lutownicą “nasączyłem” cyną wszystkie szczeliny między blaszkami. Szczególną uwagę należy zwrócić na właściwe zlutowanie elementów w pobliżu piast kół, aby model nie rozwarstwił się później w tych miejscach w trakcie eksploatacji. Ewentualne poprawki można dokonać lutując pokrywy piast (5). Pewnym problemem może być też montaż wzmocnień na ostoi – części nr 6. Elementy te należy bowiem wygiąć w kształcie wycinku ostrosłupa i przylutować do ostojnic. Ja rozwiązałem ten problem umieszczając kroplę cyny wewnątrz tego ostrosłupa, a następnie przygrzewając go lutownicą do ostojnicy, aby kropla cyny rozlała się i zlutowała elementy.
    Gotowe ostojnice dobrze jest nieznacznie ulepszyć, pogłębiając otwory łożysk zestawów kołowych. W moim przypadku bardzo dobry efekt dało dodatkowe nawiercenie otworów wiertłem 0,3mm na głębokość ok. 0,3mm. Pogłębione otwory łożysk wyraźnie polepszają właściwości jezdne modelu.
    Prawidłowego montażu gotowych ostojnic w podwoziu można dokonać stosując prosty trick. Belki ostojnic należy osadzić w podwoziu za pośrednictwem odpowiednich wpustów, a w otwory łożysk wstawić zestawy kołowe, które zapewnią prawidłowy rozstaw tych łożysk. Po ustawieniu wszystkich elementów należy przylutować ostojnice do podwozia.

    Układ hamulcowy

    Do zestawu dołączony jest mosiężny odlew układu hamulcowego. Montując model warto zwrócić uwagę na jego prawidłowe ustawienie względem tablic przestawczych hamulca. Właściwe położenie udało mi się ustalić na podstawie zdjęcia z wypadku kolejowego, ukazującego podwozie wagonu tego typu. W trakcie prac nad swoim modelem dopracowałem również parę innych detali. Części nr 11, czyli dźwignie układu hamulcowego, są teoretycznie przeznaczone do zamontowania w modelu statycznym (bez kinematyki krótkiego sprzęgu). Jednak po odcięciu fragmentów tej części, ich montaż okazał się możliwy również w wagonie z KKS. Dodatkowym elementem, dorobionym już przeze mnie, jest oś łącząca tablice przestawcze. Początkowo wykonałem ją z drutu mosiężnego 0,6mm, ale ten okazał się zbyt podatny na uszkodzenia spowodowane chwytaniem modelu palcami. Dlatego ostatecznie ośkę tę wykonałem ze struny stalowej o tej samej średnicy.

  • Wagon kryty 23K – pierwsze wrażenia

    Będąc na ostatnim zlocie makiet modułowych w Radomiu, w moje ręce trafił zestaw do samodzielnego montażu wagonu krytego polskiej konstrukcji 23K, jedna z najnowszych pozycji w ofercie firmy MOD-ART.

    Wagony tej serii jeździły na PKP od 1958 roku, oznaczone najpierw jako Kddet a później Gkks-tx. Spotykane były także w innych krajach bloku wschodniego, choćby za sprawą włączenia tych wagonów do parku OPW. Ze względu na swą dość nowoczesną konstrukcję wagony tej serii można było spotkać w ruchu planowym jeszcze w latach 80-tych ub. wieku.

    Zawartość zestawu

    W skład zestawu do montażu wchodzi wszystko, co jest potrzebne do wykonania gotowego modelu wagonu – dwa arkusze blach fototrawionych o różnej grubości, mosiężny odlew układu hamulcowego, kulisy KKS, zestawy kołowe, zderzaki oraz kalki do oznaczenia wagonu. Do wyboru są oznaczenia z III lub IV epoki. Do zestawu dodawana jest również instrukcja, opisująca proces montażu oraz rozmieszczenie napisów i oznaczeń.

    Ponieważ nie jest to pierwszy model ze “stajni” MOD-ARTu, który składam, dlatego nie ma w nim dla mnie nic zaskakującego. Budowa oraz sposób montażu tego wagonu nie różnią się zasadniczo od poprzednich. Podobnie jak w tamtych modelach, w kilku miejscach przydatnym narzędziem może okazać się zaginarka lub precyzyjne imadełko. Zawczasu warto sobie też przygotować wiertełko 0,3mm

    Wkrótce pierwsze relacje z budowy. ;)

« Poprzednie wpisy | Następne wpisy »